Srebrnogórskie grzane piwo, jazz i pierogi
Jest karnawał, bawmy się! Załóżmy maski uśmiechu, weźmy przyjaciółkę i jedźmy w znane - nieznane. Oto przepis na popołudnie zimowe bez śniegu. Ze śniegiem nawet byłoby lepiej, bo można by było docenić przytulność miejsca, w którym udało mi się wczoraj znaleźć, gdzie niepozorne wejście kryje piękne wnętrze, w tle delikatny jazz, wypełniając przestrzeń stylową, której podróżnik może nie spodziewa się zastać w takim małym miasteczku, jakim jest Srebrna Góra.
Weszłyśmy drzwiami prosto z uliczki prowadzącej na forty. Po drugiej stronie znajduje się parking dla gości kawiarnio/restauracji, nad którą mieści się też mały hotel. Elewacja pięknie odremontowana w starym stylu... dodam, że Srebrna Góra ma ogólnie niezwykły klimat i marzy mi się spędzić tam cały weekend i pobuszować po zakamarkach :)
Ale wracając - naprzeciw wejścia mały bar, po prawej sala stołowa i nie trzeba było długo myśleć, gdzie usiąść, bo od razu w oczy rzucił się mały trójkątny stolik, przy którym stała stylowa zielona kanapa, fotele i wielka klimatowa lampa. Do tego czerwona cegła na ścianach, kilka książek, obrazy...
Zamówiłam grzane piwo i zapiekane pierogi z mięsem - cena pierogów 18 zł, sporo, ale porcja też pokaźna i ładnie podana. Do tego grzane piwo za ósemkę. Czułam się jak w jakimś odrealnionym na nasze cocotliniaste realia miejscu, ale może mało jeszcze widziałam, tym bardziej mnie to cieszy, że będę tak pozytywnie zaskakiwana.
Aha, lokal nazywa się Dom Pod Twierdzą! ;)
____
Górne Miasto 1c, 57-215 Srebrna Góra
http://dompodtwierdza.pl






Komentarze
Prześlij komentarz