Złoty Jar w Złotym Stoku
W weekendowy przedmajówkowy wieczór moja bestbestie zaproponowała mi wycieczkę do Złotego Jaru na bezalkoholowe piwo rzemieślnicze z Ząbkowic Śląskich o nazwie 'No stress', które jest świeże na rynku i powoli opanowuje Cocotlinę obok Pijaka, Krzywego z Wieży i Frankensteina. Miejsce było na mojej liście must see, gdyż jest opisywane w wielu trendy portalach jako miejsce na idealne wesele. Nie planuję wesela, ale słyszałam też o nim w innym kontekście. Moja połówka na początku znajomości naszej, gdzie nie chcieliśmy rozmawiać o codzienności tylko marzeniach, opowiadał mi o planach odwiedzenia Syberii śladami babci. Plan pozostał i jest w powijakach, ale chcemy jechać tam razem. Tak się składa, że dawno temu usłyszałam o dziewczynie, która pisze książki, jest znajomą znajomych i właśnie ruszyła do Rosji w podobną wyprawę, tyle, że sama i napisała o tym książkę. Chcąc zapunktować w pierwszych randkach, wymyśliłam podarek z autografem w postaci tej książki o tyt...




